Tak myślę, że Stwórca nie odpoczywał tylko dnia siódmego, bo inaczej nie było by chyba zachwycającej tymczasowości:
"Gdy zapominam o tej całej prowizorce
I myślę, że to jest na stałe -
łapię się na podglądaniu chmur,
na podsłuchiwaniu rozgadanych kawek,
na tym, że nie mogę się tak zachwycać,
bo jak to potem zostawię?"
Jak pisze Elżbieta Zechenter Spławińska
Tomik "Gdy mandarynki miały jeszcze pestki" 2001
Ścieżka dźwiękowa: https://www.youtube.com/watch?v=0IKw_3nxY1Y
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz